Dr Malwina Krajewska z Instytutu Socjologii Wydziału Filozofii i Nauk Społecznych UMK Nauki społeczne

Promocja doktorska. Buddyjskie adaptacje

— Żaneta Kopczyńska
udostępnij na facebook udostępnij na twitterze udostępnij na linkedin wyślij mailem wydrukuj
Dr Malwina Krajewska z Instytutu Socjologii Wydziału Filozofii i Nauk Społecznych UMK
fot. Andrzej Romański

- Stałam się świadkiem zmagań tradycyjnych, homogenicznych i hermetycznych klasztorów buddyjskich ze współczesnym konsumeryzmem, globalizacją i rozwojem technologicznym - tak o swojej pracy nad rozprawą doktorską opowiada dr Malwina Krajewska, jedna z nowo promowanych doktorów.

Tegoroczne promocje doktorskie, ze względu na sytuację pandemiczną w kraju, niestety nie mogły odbyć się w tradycyjnej, uroczystej oprawie. Dlatego też postanowiliśmy przybliżyć społeczności akademickiej część sylwetek nowo promowanych doktorów i doktorek.

Jedną z nich jest dr Malwina Krajewska, absolwentka studiów doktoranckich na Wydziale Filozofii i Nauk Społecznych, dziś adiunkt w Katedrze Badań Kultury w Instytucie Socjologii UMK.

W ubiegłym roku obroniła z wyróżnieniem rozprawę "Modernization, migration of tradition, integration. Contemporary Tibetan Buddhist festive ceremonies in exile" ("Modernizacja, migracja tradycji, integracja. Ceremoniał buddyzmu tybetańskiego na uchodźstwie"), napisaną pod kierunkiem prof. dr. hab. Tomasza Szlendaka z Instytutu Socjologii UMK.

Dr Malwina Krajewska
Dr Malwina Krajewska brała udział m.in. w Rabne, czyli konsekracji klasztoru Leh, Ladakh  2015 r. fot. Malwina Krajewska 

Pracę oparła na materiale zebranym podczas sześcioletnich wahadłowych badań terenowych w klasztorach buddyjskich w Indiach i Nepalu. W sumie zrealizowała dziewięć wyjazdów badawczych do Katmandu, Ladakhu, Kalimpongu, New Delhi oraz Bodh-Gaya - każdy trwał od trzech tygodni do dwóch miesięcy.

Dr Malwina Krajewska sama jest praktykującą buddystką, a naukowo buddyzmem interesuje się już od studiów socjologicznych na Uniwersytecie Gdańskim. W tym czasie wzięła udział w kilkunastu konferencjach naukowych w kraju i za granica, sympozjach, pracowała przy grantach badawczych jako badaczka terenowa, analityczka oraz współtwórczyni metodologii. W 2016 r. opublikowała książkę "Buddyzm Diamentowej Drogi w Polsce. Narracje o początkach".

- Podczas pracy nad nią miałam okazję obserwować, jak buddyzm rezonuje z zachodnią kulturą, jak się adaptuje i zmienia pod wpływem nowych społeczno-kulturowych uwarunkowań. Zainspirowało mnie to do dalszych poszukiwań: zaciekawiłam się, w jaki sposób buddyzm tybetański przystosowuje się i zmienia w krajach azjatyckich na uchodźstwie - tłumaczy dr Krajewska.

Ceremonia na emigracji

W pracy doktorskiej skupiła się na przemianach zachodzących wewnątrz linii Karma Kagyu, jednej z czterech głównych szkół buddyzmu tybetańskiego. Interesowało ją przede wszystkim to, które praktyki i instytucje buddyjskie są rekonstruowane na emigracji oraz jak przebiegają procesy migracji i modernizacji tradycji. Badania terenowe przeprowadziła w Nepalu i Indiach, które udzieliły schronienia setkom tysięcy tybetańskich uchodźców.

Zastanawiało mnie, w jaki sposób osoby świeckie, mniszki, mnisi i buddyjscy nauczyciele praktykują w nowych społeczno-kulturowo-technologicznych warunkach. W jaki sposób przekazują wiedzę nowym pokoleniom, jak dostosowują tradycyjną wiedzę do nowego kontekstu społecznego, jak reagują na nowe technologie - wyjaśnia dr Krajewska. - Mówiąc najogólniej, zajęłam się badaniem tego, jak buddyzm tybetański zmienia się i modernizuje na uchodźstwie. Jak poszczególne ceremoniały wspomagają utrzymanie ładu społecznego oraz jak wpływają na funkcjonowanie buddyjskich monastyrów.

Dr Krajewska dokładnie przyglądała się odświętnym ceremoniom i rytuałom.

- To przejawy dziedzictwa i tradycji zakorzenionych w tybetańskiej przeszłości, jaskrawy przykład dorobku kulturowego – tłumaczy dr Krajewska. - Odświętne ceremoniały nazywałam moim "laboratoriami", ponieważ mają wyraźnie zaznaczone granice czasowo-przestrzenne, są epizodyczne, tematyczne i - co ważne - znacząco różnią się od buddyjskiego życia codziennego. To pewnego rodzaju "kulturowe kapsuły czasu", intensyfikujące aktywność zarówno rytualną, jak i społeczną.

Bardzo szybko otrzymałam od mnichów przezwisko lambu

Już podczas pierwszych wyjazdów dr Krajewska zauważyła, że odświętne ceremonie odsłaniają znacznie bardziej złożony problem, jakim są przemiany tradycji klasztornej na uchodźstwie. Zainteresowała się więc, pogłębiając temat, jak monastycyzm jest konstruowany przez zarówno wyświęconych, jak i świeckich praktykujących. Postanowiła bliżej przyjrzeć się temu, jaką rolę, w odświętnych ceremoniach pełnią klasztory.

- Okazało się bowiem, że to właśnie buddyjscy mistrzowie, lamowie, mnisi i mniszki są głównymi organizatorami celebracji. Zastanawiałam się, czy istnieją jakieś sprzeczności między współczesną praktyką buddyjską tworzoną przez mnichów a tą ustaloną i zdefiniowaną przez instytucje klasztorne funkcjonujące zgodnie z tradycją Karma Kagyu - tłumaczy dr Krajewska.

Dr Malwina Krajewska
- Interesowało mnie, jak poszczególne ceremoniały wspomagają utrzymanie ładu społecznego oraz jak wpływają na funkcjonowanie buddyjskich monastyrów - tłumaczy dr Krajewska, Kathmandu, Nepal 2016 r.  fot. Malwina Krajewska

Tradycja kontra nowoczesność

W ciągu sześciu lat wyjeżdżała do Indii i Nepalu dziewięć razy. Początek jej prac badawczych zbiegł się z tragicznym w skutkach trzęsieniem ziemi, które dotknęło Nepal w 2015 r. Doktor Krajewska współorganizowała wówczas pomoc dotkniętym katastrofą w Katmandu w ramach prac Fundacji Stupa House oraz Fundacji Dhagpo Sheydrub Ling.

W ciągu kolejnych kilku lat uczestniczyła i obserwowała Losar - tybetański nowy rok celebrowany w Kalimpongu w Indiach, kremację buddyjskiego mistrza XIV Szamara Rinpocze Mipham Choky Lodro, która odbyła się w Katmandu, pierwszą ceremonię upamiętniającą jego śmierć zorganizowaną w New Delhi, drugą ceremonię upamiętniającą, która odbyła się w Katmandu, Rabne, czyli ceremonię konsekracji klasztoru w Leh, Ladakh, kilkukrotnie wzięła też udział w Kagyu Monlam Chenmo – festiwalu dobrych życzeń organizowanym każdego roku w Bodh Gaya, w miejscu oświecenia Buddy w Indiach.

- Stałam się świadkiem zmagań tradycyjnych, homogenicznych i hermetycznych klasztorów buddyjskich ze współczesnym konsumeryzmem, globalizacją i rozwojem technologicznym. Udało mi się obserwować adaptację wielowiekowej tradycji buddyjskiej w krajach z Tybetem sąsiadujących – mówi dr Krajewska. – Owszem, procesy przemian religii i tradycji są obiektem zainteresowania socjologów i antropologów od dziesiątek lat, jednakże badany przeze mnie przypadek jest wyjątkowy. To przykład gwałtownych przemian kulturowych, zachodzących na przestrzeni ostatnich pięćdziesięciu lat, od początku lat sześćdziesiątych XX wieku, gdy wielu mistrzów buddyjskich, mnichów i ludzi świeckich wyemigrowało pod wpływem najazdu Chin na Tybet.

Dr Malwina Krajewska
Dr Malwina Krajewska pomagała mnichom m.in. w dekoracjach klasztorów, Bodh Gaya, Indie 2018 r.  fot. Katarzyna Lenart

- Wśród buddystów panuje przekonanie, że nauki Buddy są bardzo elastyczne, z łatwością przystosowują się do kultury krajów w których się osiedlają bez jakiejkolwiek ingerencji w podstawowe koncepcje. Z tego względu popularne jest powiedzenie, że "dharma" (nauki Buddy) jest jak diament, który błyszczy i odbija tło podłoża, na którym spoczywa – mówi dr Krajewska. - Jednakże wyniki moich badań i analiz generują pewien niepokój, pokazują, że istnieje ryzyko utraty kontaktu z tradycją. Tarcia i mediacje zachodzące pomiędzy tybetańską tradycją monastyczną a współczesnym konsumeryzmem, globalizacją i rozwojem technologicznym tworzą obraz bardzo trudnej i niepewnej przyszłości. Niepewnej z powodu ograniczonej i stale zmniejszającej się liczby nauczycieli wychowanych lub urodzonych w Tybecie, ograniczonej liczby tradycyjnych instytucji klasztornych. Trudną, ponieważ świat zewnętrzny oferuje wiele rozproszeń i przeszkód, które kuszą mnichów i mniszki wizjami pięknego, przyjemnego i dostatniego życia zamieszczanymi w mediach społecznościowych czy filmach Bollywood. Niełatwą, ponieważ narracje dominujące w mediach i internecie nakłaniają do ponownego zdefiniowania swoich wartości, priorytetów i celów życiowych, tak aby podążać ścieżką indywidualizmu i samorealizacji, są całkowicie sprzeczne z wartościami cenionymi i szanowanymi w buddyzmie tybetańskim.

Lambu w klasztorze

Przed wyjazdem w teren dr Krajewska spędziła sporo czasu na uzupełnianiu wiedzy dotyczącej zagadnień historycznych i filozoficznych, starała się też jak najwięcej dowiedzieć na temat obowiązujących reguł zachowania i ubioru przestrzeganych w klasztorach.

- Mimo wielu różnic kulturowych, rasowych i płciowych oraz początkowych oporów i trudności, relatywnie szybko, bo już podczas pierwszego wyjazdu terenowego do Kalimpongu, zostałam przez mnichów zaakceptowana. Jak sądzę, jednym z kluczowych znaków rozpoznawczych, które pozwoliły nam przełamać wiele barier, był mój wzrost. Z pewnością pomocny był również fakt, że jestem buddystką - mówi dr Krajewska. - Bardzo szybko otrzymałam od mnichów przezwisko lambu, co w języku hindi oznacza osobę wysoką. Do dziś nazywają mnie tak nie tylko mnisi, również Rinpocze i lamowie.

Dr Malwina Krajewska
Dr Malwina Krajewska szybko zjednała sobie sympatię mnichów, Kathmandu, Nepal 2016 r. fot. Magda Jungowska

Dr Krajewska podczas jednej z ostatnich wizyt w Indiach podarowała swoją rozprawę doktorską XVII Karmapie, zwierzchnikowi linii Karma Kagyu. Było to swojego rodzaju podziękowanie, ponieważ to właśnie on w 2013 r. zgodził się na realizację badań terenowych w podległych mu klasztorach, a w 2017 r. udzielił wywiadu autorce badań.

Zasady udostępniania treści
udostępnij na facebook udostępnij na twitterze udostępnij na linkedin wyślij mailem wydrukuj

Powiązane artykuły

Promocja doktorska. Matematyk z pasją

Promocja doktorska. Droga na prawo


Promocja doktorska. Praca tkana na miarę

Promocja doktorska. Na szerokich wodach


Na stronach internetowych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika są stosowane pliki „cookies” zgodnie z Polityką prywatności.
Ustawienia zaawansowane
Na stronach internetowych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika są stosowane pliki „cookies” zgodnie z Polityką prywatności. Stosowane przez nas ciasteczka służą wyłącznie do poprawienia funkcjonalności strony. Zbierane dane są przetwarzane w sposób zanonimizowany i służą do budowania analiz i statystyk, na podstawie których będziemy mogli dostosować sposób prezentowanych treści do ogólnych potrzeb użytkowników oraz podnosić ich jakość. W tym celu korzystamy z narzędzi Google Analytics, CUX i Facebook Pixel. Poniżej możliwość włączenia/wyłączenia poszczególnych z nich.
  włącz/wyłącz
Google Analitics

Korzystamy z narzędzia analitycznego Google Analytics, które umożliwia zbieranie informacji na temat korzystania ze stron Portalu (wyświetlane podstrony, ścieżki nawigacji pomiędzy stronami, czas korzystania z Portalu)

CUX

Korzystamy z narzędzia analitycznego CUX, które pozwala na rejestrowanie odwiedzin na stronach Portalu.

Facebook Pixel

Korzystamy z narzędzia marketingowego Facebook Pixel, które umożliwia gromadzenie informacji na temat korzystania z Portalu w zakresie przeglądanych stron.