Od idei do nowej instytucji
Centra Usług Społecznych to nie tylko kolejne urzędy, lecz efekt wieloletnich badań, analiz i prac interdyscyplinarnego zespołu ekspertów. – To przykład teorii, która w praktyce zmienia życie ludzi – mówi prof. Arkadiusz Karwacki z Instytutu Socjologii UMK.
Dr hab. Arkadiusz Karwacki, prof. UMK z Katedry Badania Jakości Życia i Socjologii Stosowanej specjalizuje się w badaniach jakości życia różnych grup i kategorii społecznych (np. przedstawicieli klasy średniej). Bada uwarunkowania i doświadczanie problemów społecznych – ubóstwa, wykluczenia, bezrobocia, nierówności – a także wielowymiarowe skutki tych zjawisk oraz współczesną politykę społeczną. Koncentruje się przy tym na polityce reintegracji, wyzwaniach aktywizacji i usługach społecznych. Często angażuje się w projekty mające potencjał innowacyjnego wpływania na zmiany instytucjonalne i poprawę jakości życia różnych grup, przekształcanie ich środowiska oraz zaspokajanie potrzeb.
– Co zrobić, żeby zaczęło działać coś, co w powszechnej opinii nie spełnia oczekiwań? – nie jest to pytanie często stawiane przez socjologów. Dominują raczej diagnozy ("jak jest?") i próby wyjaśnień ("dlaczego tak jest?"). Ja aplikacją wiedzy do praktyki zająłem się dość wcześnie – od początku mojej drogi zawodowej zależało mi nie tylko na badaniu rzeczywistości społecznej, lecz także na angażowaniu się w inicjatywy, które mają szansę poprawić jakość życia ludzi. Dlatego m.in. współtworzyłem standardy usług reintegracyjnych, uniwersalny model przeciwdziałania dziedziczeniu biedy czy założenia krajowej sieci reintegracji – mówi prof. Arkadiusz Karwacki.
Eksperci przy jednym stole
Okazja pojawiła się wraz z zaproszeniem prof. Karwackiego do współpracy z jedną z sekcji Narodowej Rady Rozwoju, przygotowującą koncepcję nowej instytucji w systemie polityki społecznej państwa oraz projekt ustawy regulującej jej powoływanie, organizację i działanie. - Już wcześniej brałem udział w dyskusjach i przygotowaniu ekspertyz, z których wykluwał się ostateczny pomysł i szczegółowe zapisy ustawy. W ramach kolejnej kadencji prezydenta RP zostałem powołany do jednej z rad tematycznych zrekonstruowanej Narodowej Rady Rozwoju – Rady ds. Społecznych – wspomina socjolog.
Było to gremium konsultacyjno-doradcze, zajmujące się analizą aktualnej sytuacji w zakresie polityki społecznej, prowadzeniem debaty strategicznej, opracowywaniem propozycji konkretnych rozwiązań prawno-instytucjonalnych oraz monitorowaniem ich realizacji. Prace Rady obejmowały nie tylko przygotowywanie opinii i ekspertyz dla prezydenta RP, opracowywanie założeń i projektów inicjatyw legislacyjnych oraz wspieranie działań prezydenta, lecz także formułowanie ogólnych wniosków dotyczących polityki społecznej.
W skład Rady weszli wybitni specjaliści z różnych dyscyplin nauk społecznych, m.in. socjolodzy, pedagodzy, ekonomiści, politolodzy i prawnicy. Wśród nich były osoby mające szczególny wpływ na koncepcję centrów usług społecznych, m.in. prof. Marek Rymsza i prof. Ewa Leś z Uniwersytetu Warszawskiego oraz prof. Barbara Kromolicka z Uniwersytetu Szczecińskiego.
Nasz zespół był różnorodny, mieliśmy odmienne doświadczenia i perspektywy, jednak wszyscy dostrzegaliśmy problemy systemu pomocy społecznej i lokalnej polityki społecznej. Wiedzieliśmy, co jest przedmiotem naszej troski – dostęp do usług społecznych był kluczowy – tłumaczy prof. Karwacki.
Od 1 stycznia 2020 roku powstawały pierwsze centra usług społecznych. Niezbędne było jednak towarzyszenie procesom zmiany, animowanie ich powstawania oraz monitorowanie dobrych praktyk, a także problemów, które napotykały polskie gminy w powoływaniu i prowadzeniu CUS-ów. Istotą reformy dokonywanej krocząco, gdzie instytucje powstawały w gminach dobrowolnie (a nie jako narzucone rozwiązanie systemowe), było to, aby oferowana pomoc była szeroka i nie ograniczała się tylko do określonych zadań i grup osób w trudnej sytuacji socjalnej.
Towarzyszyliśmy procesom tworzenia instytucji sieciującej i koordynującej działania, z obywatelem w centrum, z której oferty mogli korzystać nie tylko ludzie w kryzysie socjalnym. Nowoczesne państwo, które chce działać sprawiedliwie, musi wspierać wszystkich obywateli, nie tracąc z oczu osób w najtrudniejszej sytuacji – tłumaczy prof. Karwacki. - Upowszechniane w Polsce centra usług społecznych miały być instytucją, która nie tylko zapewnia pomoc, ale także aktywnie integruje mieszkańców (np. relacje samopomocowe, wzajemnościowe) i angażuje ich w proces zmiany.
Pomoc bez stygmatyzacji
Pomysł powołania nowej instytucji wynikał z analizy potrzeb społecznych oraz działań na rzecz modernizacji systemu usług społecznych. Tradycyjny model pomocy realizowany przez ośrodki pomocy społecznej (OPS) był i jest zorientowany wąsko na osoby w kryzysie socjalnym, oparty na systemie wypłacanych świadczeń, wsparciu rzeczowym oraz pracy socjalnej.
Zgodnie z ustawą o realizowaniu usług społecznych przez centra usług społecznych, gminy mogły tworzyć jednostki koordynujące różne formy wsparcia i integrujące działania instytucji publicznych, organizacji pozarządowych oraz lokalnych społeczności. Nowa instytucja mogła powstać w konkretnej gminie z przekształcenia dotychczas działającego ośrodka pomocy społecznej albo jako inicjatywa partnerska kilku gmin.
Chodziło o lepsze dopasowanie usług do rzeczywistych potrzeb, większą integrację różnych typów wsparcia oraz łatwiejszy dostęp nie tylko do usług, lecz także do informacji o świadczeniach – mówi prof. Karwacki. – I co niezwykle istotne, zależy nam, aby korzystanie z oferty CUS-ów nie było stygmatyzujące, lecz stanowiło realne wsparcie dla mieszkańców gmin w kontekście pełnienia różnych ról społecznych, w odniesieniu do ich potrzeb i aspiracji w ramach cyklu życia. To instytucja dla obywatela, a nie dla osoby z etykietą konkretnego problemu społecznego.
Jak podkreśla socjolog, ogromną satysfakcję daje to, że wieloletnie badania naukowe, doświadczenia projektowe i wsłuchiwanie się w głos przedstawicieli różnych grup społecznych mogły przełożyć się na realną zmianę w systemie wsparcia społecznego w Polsce.
Model wdrożony lokalnie
Toruńskie Centrum Usług Społecznych powstało w 2022 r. Przy ul. Konopnickiej 13 znajduje się jego główna siedziba.
W naszym Centrum spotykają się specjaliści różnych dziedzin, aby oferować mieszkańcom kompleksowe wsparcie. W skład zespołu wchodzą psychologowie, terapeuci, pracownicy socjalni, koordynatorzy projektów oraz specjaliści ds. osób z niepełnosprawnościami i seniorów – mówi Patrycja Skrzynecka, dyrektorka TCUS. – Dzięki takiej strukturze centrum może realizować działania wielowymiarowe, łączące pomoc społeczną, terapię, edukację i integrację społeczną.
Centrum koncentruje się na diagnozowaniu potrzeb mieszkańców i oferowaniu adekwatnych usług. W praktyce oznacza to szeroki wachlarz wsparcia dla torunian i torunianek: od działań dla seniorów, poprzez usługi opiekuńcze, wsparcie rodzin i pieczy zastępczej, aż po pomoc w aktywizacji zawodowej osób bezrobotnych i zagrożonych wykluczeniem społecznym.
W ofercie TCUS znajdują się m.in. programy "Opieka wytchnieniowa", wspierający opiekunów osób z niepełnosprawnościami oraz "Asystent osobisty osoby z niepełnosprawnością", pomagający w codziennym funkcjonowaniu. Instytucja uczestniczy także w realizacji "Toruńskiej Karty Seniora" i "Toruńskiej Karty Osoby z Niepełnosprawnością", ułatwiających dostęp do usług i zniżek.
– Jednym z ważnych elementów działalności TCUS są dzienne domy pobytu i kluby seniora, zapewniające osobom starszym możliwość spędzania czasu w środowisku społecznym, uczestniczenia w zajęciach integracyjnych, warsztatach, zajęciach rekreacyjnych i kulturalnych oraz korzystania z porad specjalistów – dodaje Patrycja Skrzynecka. – Prowadzimy też działania animacyjne i wydarzenia społeczne: spotkania, pikniki, zajęcia tematyczne i akcje społeczne, często w odpowiedzi na zgłaszane przez mieszkańców potrzeby i pomysły.
Dla osób wymagających specjalistycznego wsparcia toruńska instytucja realizuje także działania w miejscu zamieszkania. Prowadzi Centrum Rozwoju i Terapii, gdzie dostępne są bezpłatne spotkania, warsztaty, porady psychologiczne, mediacje rodzinne, coaching oraz terapia dla różnych grup wiekowych.
Toruński przykład pokazuje, że CUS może być nie tylko miejscem udzielania pomocy, ale także instytucją łączącą funkcje informacyjne, organizacyjne i wykonawcze. Wzmacnia samodzielność mieszkańców i staje się centrum lokalnej polityki społecznej – mówi prof. Karwacki.
Staramy się stale rozwijać, wsłuchiwać w potrzeby mieszkańców i budować ofertę, której rzeczywiście potrzebują. Zależy nam nie tylko na pokazaniu, że pomoc społeczna jest dostępna dla każdego, ale przede wszystkim na tym, aby była skuteczna i kompleksowa – dodaje Patrycja Skrzynecka.
Ciągłość wskazana
Centra działają obecnie w całej Polsce. Już ponad 160 gmin zdecydowało się na powołanie CUS. To dowód słuszności tej inicjatywy – zgromadzone doświadczenia mogą stać się podstawą do jej powszechności.
Jednak instytucje wciąż stoją przed wyzwaniami: stabilizacją zatrudnienia profesjonalnej kadry, dostępem do funduszy pozwalających na poszerzanie oferty, brakiem zrozumienia istoty zmiany wśród wielu instytucji, oporem wobec zmian, różnymi grupami interesów oraz koniecznością dalszego monitorowania wprowadzanych innowacji.
W poprzednim roku opublikowano wyniki kompleksowego badania monitoringowego. Doświadczenia z Torunia, Lubicza, Brodnicy i innych gmin pokazują, że wiedza naukowa połączona z praktyką i legislacją może realnie zmieniać życie ludzi. To nie tylko nowa oferta dla odbiorców usług, ale także impulsy i środowisko dla specjalistów pomagania.
To ogromna satysfakcja dla mnie jako socjologa, że wiele lat badań nad funkcjonowaniem polityki społecznej i pomocy społecznej w Polsce, analizowania rozwiązań w krajach UE oraz wsłuchiwania się w głos Polaków, zostało uwzględnione w działaniach powołujących i rozwijających tę młodą instytucję – mówi prof. Karwacki. – To naprawdę cieszy, gdy teorię możemy przekształcić w praktykę, a ideę w instytucję – konkretną i realnie działającą, która codziennie pomaga wielu osobom. Gdy wchodzi się do CUS-u w Brodnicy, Elblągu, Starachowicach czy Toruniu i widzi, jak ta instytucja żyje, jak klientami stają się osoby w różnych sytuacjach życiowych i o różnym statusie, ale których łączy potrzeba dostępu do usług, odczuwa się ogromną satysfakcję. Bycie "na pokładzie" zespołu, który nad tą zmianą pracował, jest jednym z najważniejszych zawodowych spełnień. A może najważniejszym.
Portal informacyjny






Życie kampusu
Nauki społeczne
Nauki społeczne
Życie kampusu